Dekarbonizacja traci impet. Polska i Europa wolą chronić przemysł
W ostatnich miesiącach coraz częściej słychać głosy, że dekarbonizacja przestaje być priorytetem dla Unii Europejskiej i Polski. Choć w przeszłości oba te podmioty wyraźnie wskazywały na potrzebę zmniejszenia emisji CO₂, teraz pojawiają się sygnały, że kierunek polityki energetycznej i przemysłowej zmienia się w stronę ochrony sektora przemysłowego. Temat ten nie tylko dotyczy polityki publicznej, ale ma też duży wpływ na praktykę prawną, zwłaszcza w kontekście spółek, umów i odpowiedzialności prawnej.
Wprowadzenie
Dekarbonizacja była przez lata kluczowym elementem polityki Unii Europejskiej, a Polska, jako kraj o wysokim udziałzie węgla w produkcji energii, była często w centrum debat. Jednak w ostatnim czasie, zwłaszcza po wyborach w Europarlament i zmianach w polityce Rady Europejskiej, kierunek działań wyraźnie zmienia się. W praktyce oznacza to, że zarówno na poziomie Unii, jak i w Polsce, zwiększa się nacisk na ochronę przemysłu, co wpływa na różne aspekty prawa, w tym prawa spółek, umów oraz odpowiedzialności środowiskowej.
Analiza
Wspomniane zmiany są widoczne w nowych propozycjach legislacyjnych, takich jak m.in. ustawy mające na celu ograniczenie obowiązków związanych z emisją CO₂ dla sektora przemysłowego. Przykładem może być projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o rozwiązywaniu kryzysów środowiskowych, który przewiduje m.in. wprowadzenie mechanizmu „środowiskowego tarcza” dla sektora przemysłowego, który w określonych warunkach może ograniczać zakres obowiązków związanych z dekarbonizacją.
W praktyce są też widoczne zmiany w decyzjach sądowych. Sąd Najwyższy w kilku orzecznictwach z ostatniego roku podkreślał, że obowiązki środowiskowe nie mogą być stosowane w sposób, który zbytnio ogranicza rozwój gospodarczy. W jednym z orzecznictw z 2023 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że „obowiązki środowiskowe powinny być stosowane w sposób proporcjonalny do możliwości rozwoju gospodarczego i technologicznego przedsiębiorstwa”.
W praktyce prawnie to oznacza, że przedsiębiorstwa mogą mieć większe możliwości w zakresie odroczenia, ograniczenia lub wcale nie stosowania niektórych środków dekarbonizacyjnych, o ile to nie narusza jasno określonych przepisów.
Aspekt praktyczny
Dla przedsiębiorców to sygnał, że w przyszłości mogą być mniej surowe wymagania dotyczące redukcji emisji CO₂, co może wpłynąć na koszty działalności i strategie rozwoju. W praktyce oznacza to, że firma może mniej obawiać się kar za niezachowanie norm środowiskowych, o ile te normy nie są wprost przewidziane w przepisach prawa. Warto jednak pamiętać, że wciąż obowiązują przepisy, takie jak art. 118 ust. 1 pkt 1 i 2 Ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska, które obowiązują wszystkie podmioty, a ich niezachowanie może prowadzić do odpowiedzialności administracyjnej czy nawet cywilnej.
Dla klientów, którzy wdrażają projekty w zakresie zrównoważonego rozwoju, może to oznaczać zmianę priorytetów w zakresie inwestycji. Warto monitorować zmiany w polityce unijnej i krajowej, aby w odpowiedni sposób dostosować strategię biznesową.
Konkluzja
Zmiany w polityce dekarbonizacyjnej w Polsce i Unii Europejskiej są istotne zarówno dla polityki publicznej, jak i praktyki prawnego. Przedsiębiorstwa powinny monitorować zmiany w przepisach, a także być przygotowane na ewentualne nowe wymagania. Warto skonsultować się z radcą prawnym, aby zapewnić, że działania w zakresie ochrony środowiska są zgodne z obowiązującym prawem i strategią rozwoju firmy.
Powyższy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.
